WYSZUKIWARKA

LINKI

REKLAMA

Uroczystości Konspiracyjnego Wojska Polskiego w Bąkowej Górze

Wystąpienie Senatora Wiesława Dobkowskiego w Bąkowej Górze gm. Ręczno w dniu 10.05.2008 r.

Panowie ministrowie!

Panie generale! Panowie oficerowie i żołnierze Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i innych organizacji wojskowych.

Pani Prezydent. Panie Prezydencie. Panie Starosto, panie Burmistrzu, panie Wójcie, panie i panowie radni wszystkich szczebli samorządowych, szanowni Państwo!

Zebraliśmy się dziś w tym miejscu, w Bąkowej Górze, aby uczcić pamięć i oddać hołd 12 żołnierzom Konspiracyjnego Wojska Polskiego w 62 rocznicę ich męczeńskiej śmierci z rąk oprawców Urzędu Bezpieczeństwa.

Składamy wyrazy głębokiego współczucia ich rodzinom, a także ich towarzyszom broni z konspiracyjnej organizacji wojskowej. Ponieśli śmierć, bo nie pogodzili się z utratą suwerenności Polski i narzuceniem przez Sowietów komunistycznego reżimu.

Chcieli, aby polski naród, który poniósł ogromne ofiary w wojnie z hitlerowskim i sowieckim najeźdźcą, miał prawo do swobodnego wypowiedzenia się w wolnych, demokratycznych wyborach i sam decydował o swoim ustroju.

Jednak w tym czasie nie było szans na wywalczenie suwerenności dla naszej Ojczyzny, ale ich walka, walka "żołnierzy wyklętych" nie poszła na marne.

Była ziarnem zasianym w świadomości Polaków.

To nie był przypadek, że przez cały okres PRL-u nie wolno było wspominać o bohaterstwie i męczeństwie takich ludzi, jakich dziś wspominamy i czcimy.

Nie wolno było wspominać, bo sprawa niepodległości naszej Ojczyzny, o którą walczyli, była bliska sercu Polaków, a niebezpieczna dla reżimu komunistycznego.

Jednak po wielu latach zasiane ziarno wydało plon.

Dzięki postaci największego z Polaków, Ojca Świętego Jana Pawła II i fenomenie "Solidarności" oraz innych organizacji wolnościowych kontynuujących idee suwerenności Polacy wybili się na niepodległość.

Teraz w suwerennej Polsce, możemy uhonorować bohaterów walk o wyzwolenie naszej Ojczyzny.

W tym tygodniu, 7 maja w środę, w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej uchwaliliśmy jednogłośnie uchwałę dotyczącą przywrócenia publicznej pamięci rotmistrza Witolda Pileckiego, który wsławił się bohaterskimi czynami najpierw jako ochotnik w szeregach harcerskich w obronie Wilna w 1918 r., następnie w wojnie z bolszewikami w 1920 r., a nade wszystko w okresie II wojny światowej i w pierwszych latach powojennych.

Czyny jego były niezwykłe, m.in. działając w konspiracji dobrowolnie dostał się do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu w 1940 r., aby tworzyć organizację konspiracyjną służącą pomocą więźniom i przygotować grunt do powstania i oswobodzenia obozu.

Po 3 latach, kiedy plan wyzwolenia obozu okazał się całkowicie nierealny, uciekł z obozu, by sporządzić i przekazać zwierzchnikom szczegółowy raport o sytuacji w obozie, ale także aby walczyć w powstaniu warszawskim, a następnie w szeregach II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa.

W grudniu 1945 r. nielegalnie wrócił do kraju, by walczyć z sowieckim okupantem.

Za walkę o wolną Polskę został stracony w więzieniu mokotowskim w Warszawie w maju 1948r., a więc 2 lata po morderstwie dokonanym w tym miejscu na żołnierzach Konspiracyjnego Wojska Polskiego.

Bohaterowie tej ziemi, żołnierze Armii Krajowej i Konspiracyjnego Wojska Polskiego pod dowództwem kapitana Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" także zasługują na publiczną pamięć, aby ich patriotyczna postawa była dla nas przykładem, szczególnie dla młodego pokolenia.

Dziś nie musimy walczyć zbrojnie o wolną Polskę, ale mamy inne zagrożenia, które prowadzą do utraty polskiego katolickiego ducha. Rozwój duchowy nie idzie w parze z rozwojem ekonomicznym.

Wspominając dziś żołnierzy, którzy tu zginęli, musimy pamiętać o ich przesłaniu, o wyznawanych przez nich wartościach i do nas należy krzewienie tych wartości szczególnie wśród młodego pokolenia.

Niech Bóg, Honor, Ojczyzna - te wartości - o które walczyli i za które złożyli ofiarę najwyższą, ofiarę życia - będą dla nas wszystkich drogowskazem postępowania.

Dziękuję.